Lysebotn przywitało nas mokrą aurą. Po paru dniach w Norwegii byliśmy jednak już do tego przyzwyczajeni, więc nawet nie zrobiło to na nas większego wrażenia. Zresztą to wszystko to i tak pikuś w porównaniu do tego, co było jeszcze przed nami… Kolejnym punktem naszej wyprawy był Kierag, powszechnie znane turystycznie miejsce, gdzie między górami wisi głaz, a ludzie robią sobie na nim zdjęcia prezentując swoją odwagę i wszechmocne zdolności. 😉 Brzmi zacnie, więc naturalnym jest, że ten punkt podróży musiał się znaleźć i w naszych planach. Czytaj dalej