Lejdis Trip: Wilno na szybko! :)

IMG_4158Któregoś dnia z liczną grupą fantastycznych dziewczyn zawiązałyśmy nieformalne stowarzyszenie kobiet. Nazwałyśmy je „Lejdis”. Czym ta grupa się zajmuje? Damskimi konwersacjami, damskimi inspirującymi spotkaniami, SpaDay i pielęgnacją, wymyślaniem coraz to nowszych, ciekawych form spędzania razem czasu. Jednym z takich pomysłów był babski wyjazd, który biorąc pod uwagę fakt, że jest nas w tej grupie na prawdę sporo, bo łącznie aż 13, został zorganizowany w ekspresowym tempie. Co prawda nie wszystkie w wyjeździe uczestniczyły, ale relacja na grupie była na bieżąco! Okazuje się, że spontan bywa bardzo skuteczny. Jedno pytanie: Wilno w tym i w tym terminie – kto jedzie? Ja! Ja! Ja! Ok, ja też! I ja! No dobra, nad urlopem się potem zastanowię – ja też! I grupa się zebrała w 15 minut 🙂  Czytaj dalej

EuroTrip – Klimatyczne Rovinj…

IMG-6659Rovinj. Półwysep Istria. Chorwacja. Nasz cel ostateczny. Przez niektórych wytęskniony. Okazało się, że przez 4 dni przeszliśmy ponad 60 km pieszo zwiedzając. Mieliśmy marzenie, aby w końcu wykąpać się w Morzu Adriatyckim, więc po zameldowaniu się w naszym fantastycznym apartamencie Godena udaliśmy się w poszukiwaniu plaży. Teraz już na serio rozpoczął się nasz odpoczynek. Teraz po czterech intensywnych dniach, przed nami pięć dni intensywnego opalania się, czytania książek, oglądania meczów, śmiechów, godzinnych rozmów i relaksu. I jak to było? 🙂 Czytaj dalej

EuroTrip – Włoski Triest!

Bez tytułuPlanując nasz wyjazd wędrowaliśmy palcem po mapie. „A może jeszcze Triest? Jest blisko, jest w innym kraju i można wpaść na prawdziwą włoską pizzę”. A w sumie… CZEMU NIE? 🙂 Tak oto pojawił się ten przystanek na naszej trasie. Początkowo planowaliśmy spędzić tam dwa dni. Pierwszy dzień na zwiedzaniu, drugi dzień na plażowaniu. Dobrze jednak, że mamy w sobie odrobinę spontaniczności, bo po dotarciu na miejsce postanowiliśmy nieco zmienić pierwotnie założony plan… Już w trakcie drogi do Triestu trafiliśmy na burzę i ulewny deszcz, a piorun walnął dwa metry od naszego samochodu. To był znak! Czytaj dalej

EuroTrip – Słowenia <3

IMG-5959„A może Słowenia? Słyszałam, że jest piękna, a jest blisko i po drodze”. Teraz mogę powiedzieć, że WIEM, że jest piękna, przepiękna! Wiem też, że na pewno jeszcze tam wrócę, aby zobaczyć te miejsca, których teraz nie udało nam się wpisać na check listę ze względu na to, że byliśmy tam tylko dwa dni. Choć i tak wiele udało nam się zmieścić w tym z pozoru krótkim czasie.  Dwa dni, które na zawsze zapamiętam i każdemu polecam, aby dać się zapomnieć w tym zielono – niebieskim kraju. Zrobiliśmy sobie 6 przystanków. Na szczęście to mały kraj – żyje tam mniej więcej tyle ludzi ile w Warszawie. Odległości pomiędzy przystankami również są niewielkie, co daje ogromne możliwości zwiedzania.  Czytaj dalej

EuroTrip – Wien jak Wiedeń!

IMG-5774Gdzie jedziemy na wakacje w tym roku? To pytanie chyba zadaje sobie każdy na pewnym etapie, a szczególnie jak poczuje pierwsze promienie słońca i zamarzy, aby się wyrwać do innego świata. My w tym roku ponownie obraliśmy kierunek południe. Ok, czyli Chorwacja. Miejsce stosunkowo niedaleko, pewna pogoda, piękne widoki, czysta woda i oczywiście słońce. Ale pomysł ewaluował. Przecież trzeba też coś jeszcze ciekawego zobaczyć po drodze, a nie tylko tak mijać wszystko. I tak przystanek po przystanku stworzyła się mapa naszego tripu. Pierwszy taki przystanek: Wiedeń! Herzlich Wilkommen 🙂 Czytaj dalej

Przez Przypadek: Dominikana.

Wspominałam już, że zdarzyło się w moim życiu pare podróży przez przypadek. Muszę je szybciej spisywać, ponieważ już na horyzoncie są kolejne… To taka ciekawa niespodzianka od losu, która pozwala mi na eksplorowanie świata. To kierunki, które same do mnie przychodzą i nie wynikają z mojego planu. Są to podróże, podczas których oprócz przyjemności są też liczne obowiązki, ale podczas  każdej z nich staram się wyrwać coś więcej dla siebie. Nigdy przecież nie wiadomo czy uda mi się do tego miejsca jeszcze wrócić i czy to nie jedyna szansa na to, aby złapać i poczuć klimat danego miejsca. Gdzie rzucił mnie los? Nadal pozostajemy na wyspie. Tym razem jednak po innej stronie globu, na dalekim Zachodzie, na Morzu Karaibskim. Tak, tam, gdzie Jack Sparrow czarował nas swoim szaleństwem. Zapraszam na moją osobistą Czarną Perłę 🙂  Czytaj dalej

Przez przypadek: Mauritius. Three.

20150422_132840.ajpgWspomnieniami podróżuję po Mauritiusie już rok. Nie nudzi mi się! Miło jest wracać do miejsc, w których czas płynie zupełnie inaczej. Trafiłam tam przez przypadek. Czasem zastanawiam się, gdzie los mnie rzuci następnym razem. Tak, mam nadzieję, że to nie koniec niespodzianek! Ostatnio znajomi również mieli okazję odwiedzić tę fantastyczną wyspę. Czy im się podobało? Nie mogło być inaczej! 🙂 Jesteś ciekaw dlaczego? Trzecia część alfabetu powinna odpowiedzieć na to pytanie! Let’s go! Let’s read!

Czytaj dalej