Przez Przypadek: Polskie Bałtyckie Morze

IMG-0096Zawsze jak się mnie ktoś pyta czy wolę góry czy morze to bez wahania i namysłu odpowiadam, że góry. Dlaczego? Odpowiedź na to pytanie można znaleźć w moich wpisach im poświęconych, gdzie serdecznie zapraszam 🙂 Czasem jednak warto otworzyć się również na inną formę bezkresu. Szczególnie kiedy los daje nam na to szansę. Mam taką zasadę, że nawet jak jestem gdzieś na chwilę lub służbowo to staram się to planować tak, aby wyrwać dla siebie w danym miejscu choćby godzinę i zobaczyć  oraz poczuć klimat danego miejsca. W tym roku przypadkiem aż dwukrotnie udało mi się być właśnie nad polskim morzem. Aż dwa razy? To takie dziwne? Tak! Bo to zdecydowanie zmienia moje statystyki w tym temacie na przestrzeni ostatnich kilku lat! 🙂 Czytaj dalej

Buba Dreams

AEZY3044Teraz jest dobry czas na refleksje, więc postanowiłam zrobić sobie małą odskocznię od tematów podróżniczych, aby podzielić się moją listą niektórych marzeń, które udało mi się do tej pory spełnić. Choć to w zasadzie też można uznać za pewnego rodzaju podróż – przez życie 🙂 Jakkolwiek psychologicznie to nie brzmi. Po co to spisałam? Bo lubię tworzyć listy. Wiem, to brzmi dziwnie, ale to działa na mnie kojąco. W pracy mam zeszyt, który jest cały pokreślony. Są w nim zadania do wykonania, nawet najmniejsze drobnostki. Jak tylko coś jest zrealizowane to wykreślam. Wiem wtedy na jakim etapie jestem, ile zrobiłam, w jakim tempie, czuje, że idę do przodu, czuję postęp. To taki mój automotywator. Ten wpis to też pewnego rodzaju automotywator. Czasem warto się zatrzymać, spojrzeć wstecz i pomyśleć: „No kurde, jest nieźle!” i wyznaczyć sobie nowe kierunki! Czytaj dalej

Karkonosze 10 lat później :)

IMG-1414W Karkonoszach byłam w swoim życiu pare razy, a dokładnie trzy. Zawsze w innej konfiguracji i w innym celu. Raz była to podróż zwiadowcza, raz docelowa, a raz sentymentalna. Za pierwszym razem pojechałyśmy tam we trzy dziewczyny, aby sprawdzić teren przed planowanym obozem wędrownym, który chciałyśmy zorganizować dla naszej drużyny harcerskiej. Wtedy już zobaczyłam, że to miejsce ma niezwykłą moc. Wyruszyłam bardzo chora, a wystarczyło tylko podejść na Halę Szrenicką i złe samopoczucie jak ręką odjął! Cudowne ozdrowienie! Kolejna podróż to właśnie obóz wędrowny z grupą jakiś dwudziestu nastolatków. To była przygoda! A dla niektórych, jak się potem okazało, początek miłości do gór, z czego ogromnie się cieszę! To wspaniale, że można się przyczynić do takich pozytywnych zjawisk. Przyszedł zatem czas, aby tam wrócić! Jak policzyłam, równo po dziesięciu latach. Co tam się zmieniło przez tę dekadę? Czytaj dalej

Sielskie Mazury <3

IMG-1804Pamiętam jak moim ogromnym marzeniem było jeździć po świecie. Spędzać wakacje za granicą, zobaczyć więcej, doświadczyć mocniej. W związku z tym, że trochę już pojeździłam ostatnie wakacje postanowiłam spędzić w klimacie lokalnym, w Polsce. Dawno nie byłam na Mazurach i zamarzyło mi się, żeby właśnie tam pojechać. Zaszyć się gdzieś, w małej wiosce, w klimatycznym pensjonacie nad jeziorem pośród zielonych lasów, w ciszy. Okazało się, że nie tylko ja o tym marzę, więc zebrała nam się mała, kameralna grupa, gotowa do sielskiego odpoczynku, zwiedzania tamtejszych zakątków, aktywnego, a czasem wręcz odwrotnie, leniwego odpoczynku, gdzie nic nie trzeba, a wszystko można. Brzmi jak bajka? Zdecydowanie tak! Czytaj dalej

Lejdis Trip – Das Berlin!

IMG-8651Berlin – to drugi taki wyjazd w damskim gronie. W zasadzie po roku przyszedł czas na kolejną podróż, więc to jakby małe święto Lejdis. Tym razem padło właśnie na Berlin choć w sumie nawet nie wiem dlaczego. Nieważne jednak gdzie, ważne z kim, a ekipa Lejdis zacna jest i bawić się umie! Zgodziłam się na wszystko w ciemno: destynacje, zakwaterowanie, sposób dojazdu, atrakcje, które trzeba zobaczyć i wszystko inne, co jest potrzebne do organizacji takiego wyjazdu. Było nas siedem. Siedem pięknych, niezależnych dziewczyn i każda miała inne oczekiwania oraz potrzeby do spełnienia. Jedna chciała zwiedzać, inna szaleńczo imprezować, jeszcze inna tylko wyjechać byle gdzie. Ktoś chciał się po prostu wyspać, bo to wyjątkowa okazja kiedy na niemieckiej ziemi mama ma wolne. Ktoś sobie w spokoju chorował. A najbardziej niesamowite jest to, że wszystkie te potrzeby zostały zaspokojone i każda wróciła szczęśliwa, z innym Berlinem w sercu! Czytaj dalej

Tatry to nie tylko góry…

IMG-8887… to również Podhale z całą fascynującą kulturą, klimatem, powalającą architekturą. Osobiście nie mogę napatrzeć się na te piękne domy, rzeźbione balustrady, strzeliste dachy skąpane w słońcu lub obsypane śniegiem ❤ Każdy dom jest inny, każdy niezwykły, każdy niepowtarzalny. Od razu sama bym chciała kupić tam działkę, postawić dom, otworzyć pensjonat i żyć tą atmosferą…  Nie jest to takie proste ani realne, ale czasem warto mieć również marzenia, których się nie spełnia. Z samej radości wyobrażania sobie: „a gdyby tak?”…  Tym razem niech przemówi obraz 🙂

Czytaj dalej

3 Perły Tatr!

IMG-7658Trzy dni w Tatrach to zdecydowanie za mało. Za mało, żeby zmieścić wszystkie interesujące i piękne miejsca w jednym planie. To jedynie potwierdza, że koniecznie trzeba tam wrócić po więcej. Zanim jednak to, muszę poświęcić tu trochę miejsca trzem wspaniałym perłom tego rejonu, które absolutnie musiały być przez nas odwiedzone, przebyte i zapamiętane: Siklawa, Dolina Pięciu Stawów i Morskie Oko. Oto kolejny dzień i absolutny „Czas Spełnienia”!

Jeśli w tle słyszysz już utwór pełen dobrej energii i motywacji to zapraszam dalej 🙂

Czytaj dalej