Tatry Zachodnie

IMG-7402Drugi dzień tej wspaniałej wycieczki poświeciliśmy Tatrom Zachodnim. Przepiękne widoki z dwóch stron granicy polsko – słowackiej, malowniczy krajobraz, idealne warunki na trekking. Wiedzieliście, że do Polski należy tylko 22% Tatr? Można pomyśleć, że to nie dużo, ale i tak wystarczająco, aby przenieść się do innego, magicznego świata. Wędrówkę rozpoczęliśmy w Dolinie Chochołowskiej, aby potem przez 30 km cieszyć oczy majestatycznymi górami. Czy 30 km to dużo? Spójrzmy na to z innej strony… Czytaj dalej

Tatry na początek.

IMG-7283Tatry. Niby tylko 400 km, a jednak okazało się to dla mnie sporo. Zawsze coś stawało mi na drodze, aby tam dotrzeć. A to lawiny śnieżne, a to deszcze i burze, a to choroba, a to praca, a to jeszcze coś innego. W związku z tym Tatry urosły w mojej głowie do czegoś trudnego do zdobycia i do marzenia, żeby tam wreszcie pojechać i zobaczyć na własne oczy to, o czym do tej pory tylko czytałam, słuchałam lub oglądałam na cudzych zdjęciach. I wreszcie się udało! 🙂 W tym roku odwiedziłam te majestatyczne góry, przeszłam w nich 82 km w 3 dni i jestem pewna, że na pewno jeszcze tam wrócę, bo to jest magiczne miejsce…  Czytaj dalej

Boskie Pieniny!

Czy znasz to uczucie kiedy Cię nosi i nie możesz już wysiedzieć w miejscu? Kiedy każda Twoja myśl zahacza o wyjazd? Kiedy marzeniami uciekasz w górskie krajobrazy, a każde Twoje działanie przekłada się na „chcę tam być!”? Ja tak właśnie miałam w te wakacje. Długo się nosiliśmy z tym, aby pojechać w Tatry, bo wreszcie chciałabym zobaczyć te bajkowe obrazy, ale pogoda jak zwykle mi nie sprzyja. Ten region coś nie chce mnie przyjąć. W ostatniej chwili postanowiliśmy, że zmieniamy kierunek i kupiliśmy mapę Pienin. Tam też przecież nigdy nie byłam, a warto by zobaczyć i przejść również te szlaki. Tak oto zaczęło się czekanie na wyjazd. Na wyjazd, który zdawał się, że nigdy nie nadejdzie. Ciągle coś opóźniało ten magiczny dzień. Aż nagle jest! Wybiła 4 rano i nasz ostatni weekend urlopu zamienił się w górską wędrówkę. Nareszcie! Czytaj dalej

Bieszczady Odnalezione

To może trochę wstyd, że tak późno zostały one odnalezione przeze mnie, ale bardzo się cieszę, że nareszcie to nastąpiło. Mój Tata już dawno odkrył ich piękno i co roku znikał z domu na 3 tygodnie jeżdżąc po tych wspaniałych terenach na rowerze. Nadeszła w końcu i moja chwila… To był wrześniowy jesienny wieczór, gdy poczułam, że po prostu MUSZĘ pojechać w góry. Bieszczady przyszły mi na myśl jako pierwsze. Napisałam więc do przyjaciółki „jedziemy w Bieszczady?” W odpowiedzi dostałam tylko krótkie „kiedy?” i już wiedziałam, że nie ma od tego odwrotu! Czytaj dalej

Beskid Żywiecki ze słońcem i śniegiem!

Po miesiącach podróżowania za granicami naszej pięknej Polski czas wreszcie zawitać na te wspaniałe tereny, które równie często, a może nawet częściej odpowiadają na nasze turystyczne  potrzeby, goszczą nas na swojej ziemi i spełniają nasze marzenia. Głównie będziemy chodzić po górach, ponieważ ten krajobraz jest zawsze zaskakujący, zapierający dech w piersiach, urokliwy, daje poczucie spełnienia, szczęścia, odpoczynku, relaksu, szacunku i to właśnie w górach mam zawsze wrażenie, że aktualne zmartwienia nic nie znaczą… Jeśli chcę odpocząć, zapomnieć, naładować się pozytywną energią, jadę w góry! Jadę w góry również wtedy, kiedy akurat jest okazja, bo inni jadą i mogę do nich dołączyć 🙂 Tę górzystą podróż rozpocznę od Beskidu Żywieckiego, gdzie miałam okazję gościć dwa razy. Właściwie to trzy, ale o trzecim razie opowiem kiedy indziej. Zatem, raz latem, raz  zimą. Zapraszam na kolejne podwójne spojrzenie na to samo miejsce z różnych perspektyw… Czytaj dalej