Przez przypadek: Mauritius. Two.

20150422_131849Koniec postoju. Czas ruszać dalej w podróż po małej, ale niezwykle bogatej wyspie, która czaruje swym pięknem, egzotyką i atmosferą. Same uświadomienie sobie gdzie się jest i jednoczesne wyobrażenie sobie siebie na mapie, jako mikroskopijny poruszający się punkt po czymś, czego nie widać wywołuje uczucie wyjątkowości. Czy próbowałeś już kiedyś spojrzeć na siebie z odległości? Spróbuj, to bardzo ciekawe doświadczenie! To, co? Jedziemy dalej? 🙂
Czytaj dalej

Przez przypadek: Mauritius. One.

IMG_9549„Przez przypadek:…” to będzie historia podróży, które pojawiły się w moim życiu nieplanowane. Można  powiedzieć, że zostały mi w jakiś sposób narzucone przez los i nie miałam wpływu na ich kierunek. Dzięki temu zobaczyłam miejsca, do których prawdopodobnie sama bym się nie wybrała, a które wzbogaciły moje wspomnienia o fantastyczne chwile i obserwacje. Takie podróże (jak do tej pory) zdarzyły się trzy. Mauritius to trzecia z nich, najświeższa, gdyż byłam tam w tym roku, więc będzie to relacja prawie na bieżąco. Kolejne, poprzednie dwie również doczekają się tutaj swojego miejsca, ale tymczasem czas wyruszyć na drugą półkulę ziemi pod zwrotnik Koziorożca, na południe Afryki, na wschód od Madagaskaru, na wyspę kropkę, ledwo widoczną na mapie. Czytaj dalej

Idea Rumun Paczki

IMG_8162Określenie to pojawiło się jakieś dwa lata temu i zostało z nami do dzisiaj. Za każdym razem przywołuje miłe wspomnienia i wywołuje uśmiech. Nawet nie wiadomo kto je wymyślił, ale pasuje idealnie. Pewnie zastanawiacie się co to jest? Otóż są to nasze kadłubki, które z nami podróżują samolotami, kiedy chcemy zminimalizować koszty bagażu rejestrowanego. Jak stworzyć i jak się obchodzić z kadłubkiem? Czytaj dalej

Intro na początek :)

Szczerze mówiąc nigdy nie sądziłam, że się skuszę na prowadzenie bloga… Życie potrafi jednak zaskakiwać i oto jestem! Dzień dobry, witajcie, cześć! 🙂 Przez ostatnie pare dni tylko o tym myślę, kombinuję, piszę, szperam w internecie w poszukiwaniu instrukcji, satysfakcjonującego motywu. Próbuję, edytuję, kasuję, wklejam, a potem znów to samo od początku, aby ten twór był w pełni zadowalający. Mnie zadowalający, jak na razie i powiem szczerze, że sprawia mi to ogromną frajdę! Mogłabym się zajmować tylko tym 😉 A teraz przyda się pare słów o tym, skąd wziął się ten pomysł, który mnie ogarnął bez reszty… Czytaj dalej